Unieście – ogólne informacje

Unieście to nieduża osada letniskowa, znajdująca się na północy Polski, w województwie zachodniopomorskim. Należy ona do gminy Mielno i jest położona na Wybrzeżu Słowińskim. Jako, że jest to miejscowość typowo turystyczno-wypoczynkowa, możemy liczyć na to, że znajdziemy tutaj profesjonalnie przygotowane noclegi. Liczne prywatne pensjonaty czy też pokoje gościnne są w stanie zapewnić wielu przyjezdnym noclegi. Unieście znajduje się dokładnie na mierzei pomiędzy Morzem Bałtyckim, a jeziorem Jamno.

Przez to jezioro latem możemy bez problemu dostać się na przykład do Koszalina czy też do Mielna – wielu prywatnych przewoźników organizuje w wakacje tego typu rejsy. Mamy tutaj do wyboru statki „Mila”, „Koszałek” czy też „Parostatek”. Koniecznie powinniśmy zobaczyć także tutejszy Kanał Jamneński, czyli połączenie między jeziorem, a morzem. Oczywiście można po nim także żeglować. Przy jeziorze Jamno znajdziemy również kilka wypożyczalni sprzętu wodnego, dzięki czemu możemy się tam przepłynąć rowerem wodnym, łodzią wiosłową, a nawet motorówką. Dla tych, którzy chcą przede wszystkim wypocząć, w okolicy znajduje się również piękna, czysta plaża, na której można się poopalać. Istnieje także opcja, by powędkować w tutejszych wodach. Poza tym w miejscowości znajduje się przystań rybacka, dzięki czemu mamy nawet możliwość zakupienia tam świeżo złowionej ryby prosto z kutra. Warto również spróbować ryby wędzonej, z której Unieście słynie. Przystań ta jest już wręcz legendarna i powszechnie znana. Możemy tam również na własne oczy zobaczyć i dokładnie się przyjrzeć, na czym polega ciężka praca rybaka.

Niedaleko znajdziemy jedyne w okolicy molo spacerowe. Warto się na nie wybrać, zwłaszcza rano lub wieczorem, aby podziwiać przepiękne nadmorskie wschody i zachody słońca. Do molo przybijają statki wycieczkowe oraz kutry. Można także skorzystać z okazji i wybrać się na krótki rejs lub też nawet na połów wędkarski na przykład dorsza. Jeśli chcielibyśmy zobaczyć jakieś zabytki z tamtych rejonów, zdecydowanie warto skierować swoje kroki do kościoła pod wezwaniem Matki Bożej Gwiazdy Morza. Znajduje się w nim unikalna drewniana figurka Maryi Tronującej. Jej twórca wzorował się na pochodzącej z XII-wieku figurze Marii Tronującej, którą można oglądać w Katalonii w klasztorze Montserrat.

Dni Rybaka w Sztutowie

Jest coś dobrego w przyjemnie grzejącym słońcu, zapachu wody i dotyku piasku pod stopami. Wszystkie te elementy składają się na doskonałą scenerię dla chwili odpoczynku i relaksu, która pozwoli nam chociaż na moment uciec od zwykłych trosk dnia codziennego. Jednakże, nie bez przyczyny mówi się, że lepsze jest wrogiem dobrego, a od chwili relaksu lepszych jest kilka, a konkretnie trzy dni, na które zaplanować możemy masę atrakcji.

Sceneria do naszej ucieczki może zaś być dodatkowo urozmaicona dobrą zabawą, do której warto dodać odrobinę festynowego klimatu okraszonego celebracją. O czym dokładnie mowa?

W gminie Sztutowo w dniach od 27 do 29 czerwca są organizowane Dni Rybaka i wbrew temu, co sugeruje nazwa, nie tylko rybacy mogą świętować. Jakie więc atrakcje czekają na mieszkańców i turystów, którzy dadzą się skusić niesamowitemu klimatowi tego miejsca? Turystom zainteresowanym pogłębianiem swojej wiedzy, z zacięciem do szkutnictwa, a także miłośnikom etnografii, z pewnością przypadnie do gustu fakt, że pierwszego dnia Muzeum Zalewu Wiślanego udostępnia swoje zbiory za darmo. W zbiorach muzeum znajdują się między innymi takie perełki jak oryginalny warsztat szkutniczy oraz dziesięciometrowy barkas pochodzący z lat 60. ubiegłego wieku. Oglądając wystawę będziemy mogli przekonać się na własne oczy jakich narzędzi i technik używano w dawnych czasach do połowu ryb.

Fani siatkówki plażowej będą mieli okazję obejrzeć mecze eliminacyjne XX ogólnopolskiego turnieju piłki plażowej, w którym nagrodą jest puchar starosty Nowodworskiego. Nie zabraknie także stoisk, na których głodni będą mogli nasycić swój apetyt. Podczas zajadania się potrawami regionalnymi będzie można przenieść się nieco w czasie, słuchając legend regionalnych.

Najmłodsi uczestnicy zabawy również nie będą mogli narzekać na nudę. Muzeum Zalewu Wiślanego w trakcie trwania Dni Rybaka oferuje warsztaty szkutnicze i powroźnicze. Jeżeli jednak nasza pociecha nie ma zacięcia wędkarskiego, a zapach ryby jej nie w smak, również nie ma czym się martwić. W końcu żaden porządny festyn nie może się obejść bez gier, zabaw i konkursów przeznaczonych dla najmłodszych.

Wieczorem będziemy mogli wysłuchać koncertu szant, po którym będzie okazja żeby zakręcić się na parkiecie. Zakończenie pierwszego dnia zabawy jest planowane z wielkim hukiem, a mianowicie pokazem sztucznych ogni. Zabawa z pewnością zapowiada się przednia, a powyższy opis dotyczy jedynie pierwszego dnia planowanej imprezy. Trzeba przyznać, że Sztutowo ma rozmach i potrafi zapewnić rozrywkę nie tylko swoim mieszkańcom, ale także odwiedzającym go turystom. Oczywiście jak na dobrego gospodarza przystało, nie przegoni swoich gości kiedy już światła zgasną, ale zapewni dogodne miejsce do snu (baza Meteora) po wyczerpującym dniu pełnym atrakcji. Takiego wydarzenia nie można przegapić!

Zaniemyśl latem

Potencjalnych celów podróży jest mnóstwo. Biura podróży kuszą zdjęciami pięknych gór i plaż, a ludzie często zapominają o tym, że Polska wakacyjna nie ogranicza się tylko do północy i południa. Niewiele jest osób, które zdają sobie sprawę z piękna wręcz ukrytego w pozostałych regionach. Tymczasem jest taka gmina otoczona jeziorami, która chętnie zachwyci i pozwoli przeżyć prawdziwy, niezmącony niczym relaks. Mowa tu o Zaniemyślu. Niepozornym i nieznanym szerszej publiczności wycieczkowej miasteczku w południowej Wielkopolsce. Nie jest to miejscowość rozbudowana, jest raczej cicha i spokojna. Nie wita co roku tłumów rozwrzeszczanych turystów. Wita przyjezdnych, którzy chcą się wyciszyć i pobyć z naturą. Długo można by opowiadać o zaletach, krótko o wadach. Ale najlepszym sposobem na przekonanie się o tym, jaki jest Zaniemyśl, jest wynajęcie małego domku letniskowego gdzieś niedaleko brzegu Jeziora Raczyńskiego, albo pokój w pensjonacie. Wybór jest spory, bo baza noclegowa w zaniemyskiej gminie przygotowana jest dla różnych osób, które chcą odwiedzić te piękne rejony.

Okolica bogata jest w historię, której pomniki można znaleźć na każdym kroku. Czy to wchodząc do jednego z kościołów, czy to składając hołd pod Pomnikiem Powstańców Wielkopolskich. Możliwości spędzania aktywnego czasu jest mnóstwo. Łatwo znaleźć oznakowane szlaki turystyczne dla pieszych i rowerzystów, prowadzące przez piękne lasy i brzegi jezior. Popularne są też sporty wodne, na szczęście nie trzeba mieć swojego sprzętu, funkcjonuje tam kilka wypożyczalni.

Niezaprzeczalną atrakcją jest wyspa położona na środku Jeziora Raczyńskiego, z którą wiąże się pewna lokalna legenda. Na niej wybudowany został przez jednego z dawnych szlachciców domek, który do dziś pozostaje atrakcją turystyczną. Obok znajduje się już kilka bardziej współczesnych nieruchomości jak sklepiki, czy pensjonaty oferujące noclegi. Zaniemyśl z pewnością ma do zaoferowania jeszcze więcej. Odkrywanie go jest czystą przyjemnością, nie tylko ze względu na świeże powietrze, ale i słodką nutkę tajemnicy, jaka zdaje się w nim wisieć. Jakby tego było mało, pod koniec lipca każdego roku gwiazdy z całej Polski (m. in. Krzysztof Krawczyk, Perfect, Blue Cafe czy Ich Troje) zapraszane są do wzięcia udziału w imprezie plenerowej pod szyldem „Zaniemyskich Bitew Morskich”. Zapewnia to na pewno niepowtarzalną okazję do tego, żeby odwiedzić miejscowość właśnie wtedy.

Kołobrzeg poza sezonem

Wiele osób nie może wziąć urlopu w czasie kilku letnich miesięcy. Niektórzy także niezbyt lubią wyjeżdżać wtedy na wakacje i wolą poczekać do zakończenia sezonu. Takie czekanie ma swoje plusy – mniejszy ruch na szlakach, mniejszy hałas na ulicach. Pogoda czasem też bywa o wiele korzystniejsza, bo nie musimy chować się cały dzień przez silnym słońcem i smarować litrami kremu z filtrem.

Oczywiście, są też i minusy wcześniejszego lub późniejszego wyjazdu. A przynajmniej tam, gdzie całe miasta nastawione są jedynie na zysk z sezonowej turystyki. I o ile w górach sezon trwa zarówno latem jak i zimą, to nad morzem w wielu miejscach na koniec września wszystko powoli zamiera, by na nowo otworzyć się dopiero późną wiosną. Kołobrzeg jest tutaj jednak wyjątkiem. Praktycznie przez cały rok znajdziemy powód, by przyjechać tu i wypocząć chociaż przez kilka dni. Bez problemu znajdziemy w mieście przyjazne noclegi, a i dojazd do Kołobrzegu nie sprawia trudności – pociągi kursują tu przez cały rok. Nie ma też kłopotu z dojazdem samochodem.

Poznawanie miasta można zacząć od obejrzenia zabytków znajdujących się w centrum – ratusza i bazyliki. Warto zobaczyć też Basztę Lontową (zwaną również Basztą Prochową) oraz zwiedzić Muzeum Oręża Polskiego, znajdujące się w Pałacu Brunszwickich. Turyści chętnie oglądają także elementy Twierdzy Kołobrzeg, które przetrwały jeszcze gdzieniegdzie, schowane między innymi zabudowaniami. Nie można też przyjechać do Kołobrzegu i nie zobaczyć latarni morskiej, bulwaru oraz mola. Będąc już w tych okolicach należałoby też zajrzeć, chociaż na chwilę, do parku im. Stefana Żeromskiego oraz zwiedzić Dzielnicę Uzdrowiskową.

Resztę wyjazdu możemy poświęcić na różne koncerty czy wystawy malarstwa oraz fotografii. Kołobrzeskie uzdrowisko pozwala również zażyć nam kąpieli w basenach solankowych czy doświadczyć profesjonalnego masażu. Tenis, golf, piłka nożna, jogging, jazda na rowerze – to tylko kilka z kołobrzeskich propozycji na oderwanie się od szarej rzeczywistości.

Rozbudowana jest także lokalna baza noclegowa, więc nie musimy martwić się o miejsce do spania. Można bowiem skorzystać z oferty kwater prywatnych, pensjonatów czy hoteli. Jeśli pogoda nadal dopisuje, nic nie stoi na przeszkodzie, by skorzystać także z pola namiotowego. W Kołobrzegu każdy znajdzie coś dla siebie i to o każdej porze roku.

Schronisko Na Stogu Izerskim

Świeradów-Zdrój jest świetną bazą wypadową dla wszystkich miłośników chodzenia po górach oraz zwiedzania starych zabytkowych budynków. To właśnie tutaj odkryć można tajemnicę miasta oraz poznać legendy i historię zawiązaną z danymi atrakcjami.

Jedną z najchętniej odwiedzanych jest Schronisko na Stogu Izerskim. Powstało ono 24 października 1924 roku i było kiedyś ulubionym miejscem kuracjuszy. Dziś jest symbolem miasta. Znajdujący się poniżej szczytu ośrodek posiada około pięćdziesiąt miejsc noclegowych. Jest to jeden z najpopularniejszych obiektów wypoczynkowych, z których korzystają turyści. Jego urokiem i cechą, która przyciąga tyle osób jest przede wszystkim lokalizacja oraz historia miejsca.

Przepiękne widoki jakie rozciągają się z okien schroniska zapadają w pamięci na całe życie. Taki widok o poranku jest marzeniem większości polaków. Jeden budynek położony prawie na szczycie daje pozytywną energię na resztę dnia. Z tego miejsca wszystko jest możliwe. W oddali podziwiać można Grzbiet Kamienicki, zachodnią część Karkonoszy oraz Dolinę Kwisy. Najlepszy okres do zwiedzania okolicy jest wczesną wiosną, kiedy to lasy świerkowe oraz piękną zieleń można podziwiać ze szczytu gór. Schronisko jest czynne dla gości siedem dni w tygodniu na okrągło, czyli dwadzieścia cztery godziny na dobę. Świeradów-Zdrój jest urokliwym miejscem dla ludzi, którzy w szczególności chcą odpocząć od hałasu wielkich miast. Tutaj każdy się wyciszy i znajdzie w sobie harmonię, która ukoi zmysły oraz ciało. Kilkudniowy pobyt szczególnie na szczycie w schronisku na Stogu Izerskim sprawi, iż każda osoba wróci zrelaksowana, odprężona i przede wszystkim zadowolona z wypadu do tej malowniczej miejscowości. Wszyscy Ci, którzy preferują nocleg w mieście, Świerardów-Zdrój oferuje dość rozbudowaną ofertę miejsc noclegowych, natomiast dzięki całorocznej kolejce gondolowej można codziennie przemierzać szczyty gór i cieszyć się tutejszą przyrodą.

Przyjemności jakie czekają na nas w Łebie

Łeba to nadmorskie miasto, którego dużą zaletą jest położenie geograficzne. Miejscowość turystyczna z licznymi atrakcjami ma oczywiście imponującą bazę noclegową. Do dyspozycji turystów z całej Polski są liczne pensjonaty, wille, ośrodki wczasowe, a dla fanów przytulnych pokoików również prywatne kwatery. Wakacyjne nocowanie w Łebie różnią się cenami w zależności od wybranego lokum, jednak można wynająć pokój już za 25 zł/noc. Łeba zachęca do przyjazdu nie tylko szerokimi plażami i dostępem do morza, ale również licznymi atrakcjami, z których koniecznie trzeba skorzystać podczas pobytu w tym mieście.

Naturalnie podczas letniego wypoczynku nad morzem trudno nie wybrać się codziennie choć na kilka godzin na piaszczystą plażę. W Łebie są aż trzy – A, B i C – z czego pierwsze dwie są strzeżone. Na pewno warto wybrać się na plażę B, która co prawda jest położona poza ścisłym centrum miasta, lecz przygotowane są tam: zjeżdżalnia, plac zabaw dla dzieci, a także boisko do siatkówki plażowej, które na pewno sprawią, że plażowanie będzie jeszcze przyjemniejsze.

Na terenie Słowińskiego Parku Narodowego znajdują się ruchome wydmy, które chętnie są oglądane przez wszystkie osoby, które choćby na kilka dni zawitały do Łeby. Dzieje się tak dlatego, że ruchome wydmy są przyrodniczym ewenementem. Każda osoba, która je ogląda chętnie wspina się przede wszystkim na mierzącą blisko 30 metrów Górę Łącką, z której można obejrzeć Mierzeję Łebską.

Park dinozaurów to miejsce, które przyciąga osoby w każdym wieku. W parku można zobaczyć realistyczne figury wykonane w skali 1:1 przedstawiające ten dawno wymarły gatunek. Dla fanów aktywności na dwóch kółkach zostały przygotowane trzy trasy rowerowe. Długość każdej z nich przekracza 20 km, można je uznać za trudne, co jednak na pewno nie zrazi zapalonych rowerzystów.

Wodny plac zabaw, czyli miejsce, do którego powinni udać się rodzice z dziećmi. Najmłodsi mogą korzystać z dwóch płytkich basenów, które przez cały czas są pilnie obserwowane przez wykwalifikowanych ratowników. Dzieci mogą korzystać z takich atrakcji jak statki pirackie, armatki wodne oraz zjeżdżalnie. Nie zapomniano również o rodzicach, którzy w czasie zabawy swoich pociech mogą zrelaksować się między innymi w łaźni parowej.

Sarbinowo – aktywny wypoczynek nad morzem

Latem wielu mieszkańców miast ciągnie nad Bałtyk, aby tam spędzić wakacje wraz z rodzinami. Piękne, piaszczyste plaże, urokliwe krajobrazy, czyste kąpieliska i bogata kultura Pomorza sprawiają, że można tu cieszyć się bardzo udanym wypoczynkiem. Wśród wielu nadmorskich miejscowości, warto zwrócić uwagę na bazę noclegową w niewielkim Sarbinowie, gdzie turyści mogą poplażować, uprawiać sporty wodne, zwiedzić muzea i inne obiekty związane z lokalną kulturą, zwiedzić okolicę o ciekawej historii i tradycji. Podczas pobytu nad morzem warto także odwiedzić okoliczne smażalnie, w których serwowane są pyszne i świeże dania, oparte o świeżo złowione rybki.

Zwolennicy aktywnego wypoczynku mogą pospacerować po okolicach oraz pojeździć na rowerach, korzystając z dobrze przygotowanych ścieżek, prowadzących przez okoliczne plaże, lasy, wsie i bunkry. Zależnie od zainteresowań wędrowców, można zaplanować trasę pod kątem pięknych widoków i ciekawych formacji przyrodniczych, wędrując przez pachnące lasy i majestatyczne wydmy, gdzie obserwatorów zachwyca bogactwo lokalnej flory i śpiew niezwykłych i rzadkich gatunków ptaków.

Wielbiciele kultury i sztuki Pomorza tak wyznaczą sobie szlak wycieczki, aby po drodze minąć urocze, stare chatki rybackie, piękne zabytkowe kościółki, deptaki i latarnie morskie. Przy okazji postoju można zwiedzić okoliczne muzea i skanseny, jak również przysiąść i popatrzeć na morze z drewnianego molo lub tarasu widokowego. Ciekawostkę stanowią także wytwory lokalnego rzemiosła, które są idealne na prezent jako pamiątka pobytu na wybrzeżu oraz do dekoracji swojego domu lub mieszkania.

Miłośnicy historii i militariów także będą zachwyceni wyprawami po okolicy, gdzie znaleźć można liczne bunkry, korytarze i okopy z okresu II wojny światowej. Zabudowania poniemieckie stanowią rarytas dla zainteresowanych, którzy bez problemu wyznaczą sobie całą trasę śladami umocnień. W pobliskim Kołobrzegu warto obejrzeć kolekcję wojskowych pojazdów z całego świata w Centrum Atrakcji Wojskowych Bastion.

Wszystkim turystom, którzy tu wykupili sobie noclegi, Sarbinowo ma bardzo wiele do zaoferowania. Liczne atrakcje przyrodnicze, kulturalne, rozrywkowe i historyczne zachęcają do odbywania wycieczek po okolicy, którą oplatają piękne szlaki piesze i rowerowe, popularne także wśród zwolenników Nordic-Walkingu. Każdy, kto chce spędzić aktywne wakacje nad morzem, powinien rozważyć spędzenie nadbałtyckich wakacji właśnie w Sarbinowie.

Gdański Dwór Artusa

Gdańsk to jedno z piękniejszych miast, nie tylko na Pomorzu, ale także w całej Polsce. Ma ciekawą historię (sięgającą X wieku), bogatą ofertę kulturową oraz przepiękne zabytki. Ponadto jest to miasto otwarte na turystów, posiada szeroką ofertę noclegów oraz wiele punktów gastronomicznych. W tym mieście nie sposób się nudzić, wie o tym każdy, kto choć raz tu przyjechał. Odwiedzając Gdańsk, szczególnie jeśli nie planujemy zbyt długiego pobytu, często trudno się zdecydować, co koniecznie musimy zwiedzić, a co ewentualnie można pominąć lub też zostawić na kolejną wizytę. Z pewnością miejscem, które odwiedzić trzeba jest Dwór Artusa.

Nazwa Dworu nawiązuje do legendarnego króla Artura – władcy Brytów, który do dziś stanowi symbol odwagi i rycerskości. Właśnie z tego względu w całej Europie, nadawano jego imię domom, gdzie miały miejsca spotkania rycerstwa oraz najbogatszej warstwy mieszczan. Również w Polsce przyjął się ten zwyczaj, powstało kilka dworów Artusa, ale to gdański dwór, był z nich wszystkich najwspanialszy i najsłynniejszy.

Dwór Artusa w Gdańsku służył jako miejsce spotkań kilku bractwom, które w swym składzie miały najznakomitszych mieszkańców miasta. Osoby zajmujące się pracą najemną, a także rzemieślnicy oraz kramarze nie mieli wstępu do tego elitarnego grona, jak również do samego budynku. Dwór, według pierwotnych założeń, miał służyć do wypoczynku. Zabronione było więc w nim rozmawiać o interesach. Czas spędzany we dworze umilany był przez występy muzyków, linoskoczków oraz kuglarzy, ale organizowano również wystawy malarzy oraz księgarzy. We dworze wyprawiano też wystawne przyjęcia, które niekiedy, trwały nawet kilka dni.

Historia gdańskiego Dworu Artusa sięga XIV wieku, pierwszy stojący w tym miejscu budynek spłonął jednak w roku 1476. W parę lat po tym wydarzeniu Dwór odbudowano. Dwór Artura stanowi jedna, bardzo obszerna sala, której wystrój nawiązuje do licznych legend i mitów. Jest ona urządzona z przepychem, znajdują się tu piękne boazerie i fryzy, bogato zdobione meble, liczne obraz, gobeliny, modele okrętów, tarcze, zbroje, a nawet klatka z egzotycznymi ptakami.

Promenada w Ustce

Ustka to miasto portowe u ujścia rzeki Słupi, uzdrowisko i miejscowość letniskowa z dwoma morskimi kąpieliskami. Pierwsza pisana wzmianka o warownym grodzie w tym miejscu pojawiła się w dokumentach z XIV wieku. Głównym źródłem utrzymania mieszkańców było zawsze rybołówstwo i handel morski. Do dziś Ustka jest znanym portem, a przetwórstwo ryb jest ważną gałęzią przemysłu. Od 1875 roku, kiedy to wybudowano pierwszy zakład przyrodoleczniczy, miasto jest też kurortem, do którego przyjeżdża się po zdrowie, bowiem czyste powietrze, złoża borowiny i zasoby solanki korzystnie wpływają przy leczeniu chorób reumatycznych, dróg oddechowych, serca i układu nerwowego. Dobrze rozwinięta baza noclegowa w Ustce (odwiedź spis noclegów), liczne punkty gastronomiczne, wiele możliwości spędzania czasu wolnego, przyciągają letników i turystów.

Będąc w Ustce nie sposób pominąć promenadę, która jest ulubionym miejscem spacerowym mieszkańców i przyjezdnych. Została wybudowana w 1875 roku na wydmach, ciągnących się wzdłuż wschodniego wybrzeża, począwszy od portu, a jej długość wynosi 1100 m. Po jednej stronie rozciąga się morze, po drugiej – park uzdrowiskowy. Przy deptaku, od początku jego istnienia, powstawały liczne kawiarenki, restauracje, bary, smażalnie ryb. W XIX wieku, zgodnie z ówczesną modą, w lokalach tych przygrywały orkiestry, urozmaicając i dodając splendoru miejscu. Promenada była ulubionym miejscem spacerów i śniadań Otto von Bismarcka (odwiedź stronę z informacjami). Do 1945 roku do Ustki zjeżdżali goście z Berlina, Saksonii i Śląska, a także bogaci Polacy. Dziś ustecka promenada, pomimo tłumu wczasowiczów urzeka, rozkwita kwiatami, zaprasza do pogawędki z Ireną Kwiatkowską, która ma tu swoją ławeczkę, przyciąga pracami ulicznych artystów. Poranna kawa wypita przy stoliku z widokiem na morze czy spacer o zachodzie słońca, dostarcza niezapomnianych wrażeń i stanowi punkt obowiązkowy podczas wizyty w tym urokliwym kurorcie nad morzem.

Sandomierska legenda o Królowej Jadwidze i jej rękawiczkach

Sandomierz, jak przystało na miasto z ponad 1000 letnią tradycją, może pochwalić się wieloma pięknymi i ciekawymi legendami. Opowieści te od wieków rozbudzają wyobraźnię zarówno mieszkańców, jak i przybywających tu gości. Słuchając dawnych opowieści, można przenieść się o kilka wieków wstecz i poczuć magię dawnych lat. Jedną z piękniejszych legend sandomierskich, jest ta o Królowej Jadwidze i jej rękawiczkach.

Królowa Jadwiga, bardzo lubiła odwiedzać piękny Sandomierz, ceniła piękną sandomierską przyrodę i dobrą atmosferę miasta, ale przede wszystkim, jako wzorowa chrześcijanka, dbała o tutejsze kościoły i klasztory. Królowa słynęła przy tym ze szczodrości oraz dobrego serca, a cechy te zjednywały jej przychylność wszystkich poddanych.

Pewnego razu, gdy królowa wracała z Sandomierza do Krakowa, zastałą ją w drodze śnieżyca. Woźnica zgubił drogę, sanie z królową zjechały w szczere pole i utknęły tam na dobre. Na nic zdały się starania hajduczków, by sanie wypchnąć ze śnieżnej pułapki. Nie pozostało nic innego, jak szukać pomocy w najbliższej wiosce, którą okazały się Świątniki. Mieszkańcy, gdy dowiedzieli się, jaka znakomitość, potrzebuje pomocy, szybko, chętnie i całą gromadą ruszyli na ratunek. Szybko też wyciągnęli sanie z pola. Królowa chciała powrócić do Sandomierza i dopiero po ustaniu śnieżycy ruszyć w dalszą drogę, jednak mieszkańcy zaproponowali jej gościnę, którą królowa przyjęła. Rankiem następnego dnia, gdy królowa miała ruszać w drogę żegnali ją wszyscy mieszkańcy wioski bardzo strapieni. Dobra władczyni spytała, czy mogłaby im pomóc, gdyż widzi, że mają jakiś problem. Wtedy sołtys wioski, padając do jej stóp, przyznał, iż wielkim strapieniem mieszkańców jest okrutny i niesprawiedliwy właściciel wioski. Historia poruszyła serce szlachetnej Jadwigi i obiecała, że wykupi wioskę z rąk tyrana. Na znak obietnicy dała sołtysowi swe białe rękawiczki, który ten przekazał do katedralnego skarbca. Obecnie bezcenna pamiątka znajduje się w Muzeum Diecezjalnym.

Legenda ta, poza sławieniem niezwykłej dobroci królowej Jadwigi, chwali też gościnność mieszkańców Sandomierza i okolicznych wiosek. Cechy te po swych przodkach odziedziczyli obecni sandomierzanie. Sandomierska baza noclegowa ceniona jest przez przyjezdnych za wygody i niezwykłą serdeczność gospodarzy.